Biskupi polscy w obronie rodziny

Z okazji przypadającego w niedzielę, 11 października, Dnia Papieskiego, którego hasłem jest: „Jan Paweł II, papież rodziny”, biskupi polscy przygotowali specjalny list. 

Gdy z napięciem patrzymy na Watykan, na poświęcony rodzinie synod, warto przypomnieć ten list, gdyż zawiera on stanowisko polskich hierarchów wobec problemów, nad którymi właśnie obradować będą biskupi w Watykanie.   
W prostych słowach hierarchowie przypominają podstawowe prawa, na jakich opiera się życie rodziny. Przywołują obraz z Księgi Rodzaju ustawiający relacje mężczyzny i kobiety w boskim planie stworzenia. Ludzka płciowość, seksualność i płodność to szczególne dobro, które według tego planu najpełniej realizuje się w małżeństwie. Nie w jakimś tymczasowym, doraźnym związku, w partnerskim układzie czy kontrakcie, lecz w nierozerwalnym małżeństwie, które jest jednością i wspólnotą na całe życie.  
Biskupi mówią o tym, co niszczy rodzinę, wskazując na kryzys ideowy i kulturowy. Przykłady nazywają po imieniu: życie na kocią łapę, przy akceptacji rodziców, fałszywe priorytety, najpierw kariera, kasa, a gdzieś na końcu decyzja o dziecku. Ubolewają nad ograniczaniem się rodziców wyłącznie do jednego dziecka, wskazując na dziwną awersję wobec wielodzietności. Przypominają elementarne prawdy o tym, że wielodzietność to korzyść – lepszy rozwój dzieci, a dla rodziców opieka na starość. 
Można wzruszyć ramionami, mówiąc: przecież to nic nowego. Jednak powrót do fundamentów wydaje się konieczny, skoro dziś jesteśmy w stytuacji takiego zamętu, że na nowo trzeba ustalać znaczenia i sens słów. Jako jedną z przyczyn demograficznej zapaści i braku odwagi, by mieć liczne rodziny, biskupi wskazują nieskuteczną politykę państwa wobec rodzin niezamożnych i rodzin wielodzietnych. Wśród problemów związanych z kryzysem rodziny hierarchowie wyliczają uporczywą propagandę ideologii gender i związany z tym chaos etyczny i moralny. Ideologia ta, w opinii biskupów, uderza w...
[pozostało do przeczytania 35% tekstu]
Dostęp do artykułów: