„Nie zatrzymuj mnie”

A jednak jest w Ewie jakaś duchowa siła, cierpliwa, cicha niezłomność, do której mężczyźni, zwłaszcza świeccy, zazwyczaj nie mają dostępu. Gdy straż miejska zgarnia tulipany ułożone w hołdzie Marii Kaczyńskiej na Krakowskim Przedmieściu, uświadamiam sobie, jak bardzo ta kobieca niezłomność kształtuje naszą historię. Wystarczy na moment wydostać się z żywiołu impulsywnych, męskich polemik, by dostrzec, że to pierwotny i trwały element polskiej duszy, obecny nie tylko na obrazie Artura Grottgera...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: