27 kwietnia 2011

Oczywiście

Zawsze byłem przekonany, że katastrofę smoleńską spowodowała awaria. Utrata sterowności przez samolot. Nie oznacza to oczywiście, że ktokolwiek przyzna to oficjalnie.

Pytania

Dziennikarza Piotra Skwiecińskiego (a także Jarosława Gowina) pytam, czy twierdzenie, że Katyń nie był ludobójstwem, zostało na prezydencie RP, jego wyjątkowych ministrach i innych przedstawicielach władzy „wymuszone siłą zewnętrznych okoliczności”? A może chcieli okazać, że nie są tak bardzo prorosyjscy, wyrażając zdanie odmienne od sowieckiego prokuratora Rudenki w Norymberdze (gdy próbował przypisać tę zbrodnię Niemcom). Odchodząc od powszechnie przyjętej definicji ludobójstwa, a nawet uprzednich określeń Katynia przez Sejm. Jarosław Gowin jest zachwycony polityką zagraniczną jego partii. Pytam go więc (Sikorskiego nie warto), czy politykę w stylu „kocham pana, panie Ławrow” tudzież – co szef MSZ stwierdził niemal otwartym tekstem – konieczność podwiązania się pod Niemcy naprawdę uważa za optymalną dla Polski? Czy też chodzi o partyjną lojalność?

Bezwstyd

Mimo że wiemy, jak jest, pewne stwierdzenia wciąż mogą wprawiać w osłupienie. Zgoła wszyscy (wszyscy) są przeciw ugrupowaniu J. Kaczyńskiego, a tu mamy sugestie „Czy wszyscy przeciw Platformie?”. Buduje się żwawo w Polsce system autorytarny, a tu twierdzi się, że autokratyzmem grożą rządy PiS-u. Zgoła niezwykłą, prawda, chęć zwycięstwa w wyborach określa się jako zdążanie do totalitaryzmu. Tylko „profesorowie” czy inni „politolodzy” mogą, nie wstydząc się, głosić podobne nonsensy. Połączone z powrotem nawoływań do zdelegalizowania opozycji. A co z zapowiedzią odcinania rąk szaleńcom ośmielającym się krytykować partię państwową? Jak demokracja, to demokracja.

„Swołocz”

Pewno z przyzwyczajenia (oraz tchórzostwa) niezwykle zdawkowo potraktowano fakt, że w „Komsomolskiej Prawdzie” A....
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: