Jeśli Komorowski przegra…

Rozpad Platformy Obywatelskiej lub Bronisław Komorowski na jej czele, praktycznie pewna wygrana PiS w wyborach parlamentarnych, a w perspektywie zagranicznej polityka będąca kontynuacją myśli śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego – taki scenariusz rysuje się przed Polską, gdyby Bronisław Komorowski nie uzyskał reelekcji. Jak duże są szanse, że Komorowski faktycznie przegra?

Chociaż na początku wyścigu prezydenckiego wiele wskazywało na to, że Komorowski uzyska reelekcję już w pierwszej turze, to praktycznie wszystkie sondaże, jakie pojawiają się w ostatnich tygodniach, wskazują na to, że dojdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich. Na przykład z sondażu Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych (IBRIS), przeprowadzonego dla Polskiego Radia, wynika, że Bronisław Komorowski na niecały miesiąc przed wyborami może liczyć na 41,8 proc. poparcia, a kandydat PiS-u Andrzej Duda na 27,2 proc. głosów wyborców. I chociaż według prognoz przedwyborczych faworytem jest Komorowski, to należy pamiętać, że w 2005 r. pierwszą turę wygrał Donald Tusk, by następnie w drugiej zostać pokonanym przez śp. Lecha Kaczyńskiego. 
„Stary Bronek” powrócił
Co znaczące, nawet sztab Komorowskiego zaczyna zdawać sobie sprawę, że walka o prezydenturę może być bardzo trudna. Jak mówi nasz informator, niegdyś związany z warszawską PO, nawet z wewnętrznych badań sztabu urzędującego prezydenta wynika, że dojdzie do drugiej tury. – Oni oczywiście cały czas robią dobre miny do złej gry, ale już przygotowują się do drugiej tury. Przegranej jednak nie rozważają, z tych wewnętrznych sondaży im wychodzi, że w drugiej turze jednak będzie wygrana – relacjonuje. 
Zarazem jednak nasze źródło opisuje nastroje w sztabie. – Kiedy pojawiły się nagrania pokazujące, jak prezydent podczas wystąpienia wciąż wraca do „specjalisty od kur”, jedna z osób stwierdziła, że oto powrócił „stary, dobry Bronek”. – Jak go nie pilnują, to nigdy nie wiadomo, z czym wyskoczy – tłumaczy. ...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: