Naród ukraiński rodzi się w boju

Migracja cywili, zabici i ranni. To już codzienność wojny na Wschodzie. Jeśli dodać do tego jawną obecność wojsk Federacji Rosyjskiej, błędy w dowodzeniu i heroizm ukraińskiej armii oraz członków ochotniczych batalionów, mielibyśmy mniej więcej zarysowany obraz sytuacji

Ostrzelany przed dwoma tygodniami, położony między Donieckiem a Krymem Mariupol jest niemal cały czas obiektem kolejnych ataków artyleryjskich. Cierpi na tym ludność cywilna i fakt ten, niestety, wciąż nie znajduje oddźwięku wśród zachodniej opinii publicznej i tamtejszych przywódców. Dla Polski sprawa jest tym istotniejsza, że o ewakuację z regionu portowego miasta proszą osoby polskiego
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: