Kłamstwa spod żyrandola

Na pytanie, czy Polska powinna ratyfikować konwencję o przemocy wobec kobiet, prezydent Komorowski odpowiedział, że „to konieczność”. To jedyne twarde stwierdzenie, które daje się wyłowić z jego paplaniny. Próbując nadążyć za tym wywodem, słyszymy: „wydaje się”, „muszę to sprawdzić”, „chyba”, „jakby”. Pomijając już aroganckie potraktowanie posłów, gdyż zanim zdążyli zagłosować, prezydent „hop-siup” dekretuje przyjęcie przez wysoką izbę tego dokumentu, groźniejsze jest to, że wprowadza wszystkich w błąd, mówiąc, że da się to zrobić tak, by nie naruszyć konstytucji. Nie mnie rozstrzygać, czy kwalifikacje intelektualne Bronisława Komorowskiego pozwalają mu pojąć istotę i treść kolejnych
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: