Władza bluzgających cwaniaczków

Straszenie PiS-em działa już jedynie na najbardziej subordynowane lemingi. Reszta musi mieć wczytaną świadomość: możemy zrobić z każdym właściwie wszystko. Każdy szwindel możemy zagadać, każdą aferę rozmydlić, nic nas nie powstrzyma. Każdemu za działania skierowane przeciwko nam możemy coś wartościowego zabrać. I na razie ten system działa „Faszysta” Kaczyński nie będzie sobie wywieszał w demokracji plakatów, jakich chce i gdzie chce. Wiele razy to pisałem i powtórzę, że choć zawładnięcie mediami to sens władzy Donalda Tuska, jej istotą jest zastraszenie. Taki potoczny strach. Nie o życie, lecz o posady, granty, przychylność. Mamy areszty, a nie łagry. Stosuje się wyrzucanie z pracy, a nie skrytobójstwa. Mamy do czynienia z blokowaniem kariery, a nie z torturami. Zwalnia się aktora, bo lubianą przez rządzących sztukę nazwał bełkotem. Sędziowie wydają totalnie arbitralne decyzje. Widzimy bezkarność ludzi władzy, bezczelność rządzących, którzy decydują, czy legalna
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze