Wielki mały człowiek

Dodano: 05/08/2014 - Nr 32 z 6 sierpnia 2014

Marcin Wolski \ Poleca

Zwalczanie wroga własną bronią okazało się skuteczne i po trzech latach wojny wyzwoliło Hiszpanię od czerwonej zarazy W czasach PRL robił za główną antyikonę współczesnego świata. Główni konkurenci do tej roli, Hitler i Mussolini, nie żyli, a rysowany tak chętnie z toporem Tito wrócił do łask. Negatywny obraz generała Franco podpierały argumenty z zachodnich liberalnych mediów, a pewnych pytań po prostu nie wypadało zadawać, choćby cisnęły się na usta. Bo przecież Francisco Franco Behamonde, oceniając na chłodno, okazał się człowiekiem sukcesu. Powstrzymał (z pomocą Włoch i III Rzeszy) w Hiszpanii komunizm, a następnie, pomimo zawartych sojuszy, zapobiegł wplątaniu swojego kraju w II wojnę światową, uniknął rozliczenia po jej zakończeniu, przeżył zwycięsko lata ostracyzmu międzynarodowego, stworzył podwaliny hiszpańskiego cudu gospodarczego, zadbał zawczasu o sukcesję (profilaktycznie nigdy nie zlikwidował monarchii), desygnując na tron Juana Carlosa. Na koniec umarł
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze