Hipokrates, pisowska swołocz…

Dodano: 24/06/2014 - Nr 26 z 25 czerwca 2014

postfelieton \ Robert Tekieli

Niech lud telewizyjny wie, jak wygląda dobro publiczne w naszym praktycznie teoretycznym państwie Hipokrates, pisowska swołocz, miał czelność zabraniać aborcji i eutanazji. Na szczęście światli europejscy lekarze już 66 lat temu wyeliminowali te przypadkowe błędy z przysięgi lekarskiej. I polscy medycy nie muszą łamać unijnych standardów. Cóż z tego, że ten zacofaniec Chazan za swojego dyrektorowania trzykrotnie zwiększył w szpitalu liczbę odbieranych porodów, na pewno cztery kontrole, jakie puściliśmy do tej jego, pożal się Boże, placówki, wykryją wszystkie szwindle, jakich musiał się dopuścić ten hipokryta. Przecież hipokryci zawsze coś ukrywają! Oszołom chwali się, że śmiertelność okołoporodowa jest u niego dwa razy niższa od średniej krajowej. Na pewno ma coś pod paznokciami, ten zapluty karzeł moherowej reakcji. A i towarzysze z prokuratury wreszcie wszczęli śledztwo przeciwko temu „chroniącemu życie” obłudnikowi. Niech lud telewizyjny wie, jak wygląda dobro
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze