Struzik zawinił, Janosika powiesili

W kwietniu konta Mazowsza zostały zablokowane, a województwo znajduje się na krawędzi bankructwa. Jego włodarz, marszałek Adam Struzik, o przyszłość martwić się nie musi. Funkcję w samorządzie łączy z intratną posadą w spółce Tramwaje Warszawskie. Z kolei zastępca marszałka, Krzysztof Strzałkowski, został burmistrzem dzielnicy Bemowo. Wszystko popsuć i awansować – oto typowa droga kariery w III RP

Adam Struzik z PSL nie jest na polskiej scenie politycznej postacią szczególną. Raczej typową. Były marszałek senatu od wielu lat rządzi województwem mazowieckim. Funkcję łączy z intratną posadą w zarządzie spółki Tramwaje Warszawskie. Skuteczność Adama Struzika to zadłużenie województwa na – bagatela – 2 mld zł. Samorządowiec znalazł winnego. Jest nim Janosik, a konkretnie „janosikowe”. Czyli podatek, jaki bogate regiony płacą biednym. Znalazł też sposób na wyjście z sytuacji. To... kolejne zadłużenie, poprzez wzięcie kredytu na 400 mln zł.

Mazowsze pod lupą NIK
W ubiegłym tygodniu sejmowa Komisja ds. Kontroli Państwowej wezwała Najwyższą Izbę Kontroli do sprawdzenia finansów Mazowsza.
Podczas obrad komisji posłowie przypomnieli, że Mazowsze, ze względu na fatalny stan swoich finansów, straci pieniądze z Unii Europejskiej. Powód? Przez zadłużenie i brak środków zabraknie pieniędzy na wkład własny, wymagany przy większości projektów. Komisja wezwała NIK do jak najszybszego przeprowadzenia kontroli.
Fatalną sytuację marszałek Adam Struzik tłumaczy przepisami o „janosikowym”. Według orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego przepisy o tym podatku są częściowo niekonstytucyjne. Opozycja zarzuca jednak zarządowi województwa niegospodarność, wydawanie pomimo zadłużenia ogromnych środków na promocję, i to w czasie, gdy ugrupowanie marszałka prowadziło swoją kampanię w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Miażdżący wynik w raporcie RIO
Również Regionalna Izba Obrachunkowa...
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: