Jan XXIII – papież który nie potrzebuje hagiografii

Dodano: 20/03/2014 - Nr 12 z 19 marca 2014

PRZYSZLI ŚWIĘCI \ Konserwatysta z włoskiej prowincji

Jan XXIII musi zostać – dla dobra także konserwatywnych katolików – wydobyty spod ton lewicowego i posoborowego bełkotu. Wbrew rozmaitym czytankom dla „postępowców” był to bowiem rzeczywiście święty papież i człowiek z wizją Kościoła nowych czasów Jan XXIII to pierwszy papież, którego postać udało się mediom i reprezentantom „ducha Soboru” w Kościele niemal całkowicie zmistyfikować. „Uśmiechnięty papież” uchodzi za postępowca, który chciał zastąpić „zmurszały Kościół” przedsoborowy i zbudować go na nowo, a któremu przeszkodziła w tym przedwczesna śmierć. – Gdyby to on prowadził dalej Kościół, już dawno zreformowano by wiele kwestii – wzdychają niekiedy zwolennicy postępu. Tyle że jest to bajka, która z rzeczywistością niewiele ma wspólnego. Błogosławiony Jan XXIII w istocie był bowiem człowiekiem o niezwykle konserwatywnych poglądach i tradycyjnej pobożności, u której podstaw leżało chłopskie pochodzenie. I tego zakorzenienia w tradycji, w dyplomatycznych sferach nie
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze