Kultura jest kluczem

Rosnąca przewaga PiS nad PO w sondażach wyborczych pozwala myśleć o dniu, kiedy niepodległościowa opozycja przejmie władzę w Polsce. Wprawdzie wciąż trudno sobie wyobrazić takie rozmiary zwycięstwa, by ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego mogło rządzić samodzielnie, a możliwych do zaakceptowania koalicjantów nie widać, ale do wyborów sytuacja może się zmienić

Zresztą nawet jeśli na rząd ludzi dorosłych trzeba będzie poczekać dłużej, to jego powstanie jest nieuniknione. Gwarancją jest nie tyle siła struktur partyjnych czy wyobraźnia liderów PiS, ile żywotność i trwałość wspólnoty wolnych Polaków. W odróżnieniu od homines sovietici, którzy wciąż traktują politykę jako plac zabaw bogów olimpijskich, a sens swojego życia sprowadzają do konsumowania, dostrzegliśmy ciągłość między wolą świadomego narodu a działaniami jego politycznych reprezentantów. Dając kredyt zaufania politykom, oczekujemy, że będą realizować idee dyktowane zbiorowym instynktem niepodległości. Z tej misji będziemy ich rozliczać, biorąc oczywiście pod uwagę realia bieżącej gry politycznej i nie ulegając szkodliwym dla Polski prowokacjom.

Wspólnota wolnych Polaków to nie tylko uczestnicy smoleńskich miesięcznic. To kilka milionów ludzi spragnionych zdrowego i silnego państwa. Jest nas zbyt wielu, a nasza determinacja utrzymuje się zbyt długo, by układ III RP mógł w nieskończoność sprawować władzę. Nasza wspólna nieprzejednana postawa wobec Smoleńska, nasz „drugi obieg kultury”, nasze świadectwa w rodzinach już wpływają na młode pokolenie, które prędzej czy później sięgnie po ten moralny kompas we własnym życiu.

Potrzeba wizjonerów
Niepodległościowy rząd, kiedy powstanie, będzie musiał zbudować praktycznie nowe państwo na ruinach III RP:  mozolnie wyciągać Polskę ze strefy moskiewskich wpływów i odtwarzać naszą podmiotowość w Europie, znaleźć sposoby na uzdrowienie sądownictwa i wzmocnienie armii, ułatwić inwestowanie...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: