Duch niepodległości

Bitwa o wielkość \ Dobre sąsiedztwo Polski i Rosji jest możliwe tylko przez separację

Po Smoleńsku rozwinął się ruch niepodległościowy, który posiada wystarczające środki intelektualne i polityczne, by w dłuższej perspektywie zmienić Polskę. Nie chciałbym, aby młodzi patrioci, którzy mimo to wybrali Ruch Narodowy, obudzili się za rok lub dwa na wyspie Utopia ze świadomością, że ich idealizm poszedł na marne W 1936 r., kilka miesięcy po pogrzebie Józefa Piłsudskiego, ukazały się w Warszawie dwie niezwykłe książki. W tomie wierszy „Wolność tragiczna” Kazimierz Wierzyński formułował duchowy testament Marszałka: „Skazuję was na wielkość. Bez niej zewsząd zguba”. Słowa te brzmiały tak wiarygodnie, że później wielokrotnie brano je za dosłowny cytat z Piłsudskiego. Z kolei w zbiorze manifestów „Imperializm idei” Stanisław Piasecki pisał: „W tym miejscu jesteśmy dziś – [...] na przeciągu wichrów ze wschodu i zachodu. Tu można być tylko albo czymś wielkim i potężnym, albo nie być”. Podobną diagnozę geopolityczną stawiali dwaj – wydawałoby się – zupełnie różni
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze