Jarmark próżności

Dodano: 16/02/2011

Nieważne co i gdzie się mówi, ważne, że się gada, plecie i paple. Poziom tych wypowiedzi i ich intelektualna wartość nie mają najmniejszego znaczenia. Grunt, że zaspokojona została próżność. Jestem, oglądają mnie, podziwiają, będę sławny, już jestem sławny. Czy Kluzik-Rostkowska zostanie premierem? Ależ skąd, wcale o tym nie myśli, ale wie, że trudne decyzje trzeba podejmować na początku rządzenia. A ponoć premierem chciał zostać Michał Kamiński. W PJN jest wielu, którzy mogliby zostać premierami – mówi pani Joanna. Wielu, to znaczy wszyscy. Niech się nikomu nie wydaje, że prezentowane przez nich niby-programy kogoś interesują. Dobre programy powstają w dobrych głowach, a tych u nas jak na lekarstwo. Wystarczy popatrzeć na ekipę Donalda Tuska. Ale programy dla niej to pestka, najważniejszy jest wizerunek, reprezentowany przez posłankę Piterę. Krytyka owszem, podoba się jak najbardziej i nie ma znaczenia, czy krytykujący mają pomysł na lepsze rządzenie. Najczęściej kończy się na
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze