7 sierpnia 2013

Semper fidelis Zaleska

Z moralnym potępieniem niewiernego Gowina wystąpiła zawsze wierna Katarzyna Kolenda-Zaleska w „Gazecie Wyborczej”: „Nie dziwię się, że Donald Tusk ostro zareagował na partyjną niesubordynację trzech posłów. Kiedy ktoś wstępuje do partii, zobowiązuje się do lojalności i akceptacji przywództwa. Na razie to Tusk jest przewodniczącym i premierem, on podejmuje decyzje. I tym decyzjom członkowie partii powinni się podporządkować”. Decyzjom i dyrektywom płynącym z kancelarii premiera powinni się podporządkować także publicyści. Ci mniej wyrobieni, bo zawodowe lizusy, takie jak wspomniana pani redaktor, potrafią zachować należytą postawę
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: