15 maja 2013

Redaktorzy ze skweru Bieroota Z klasyki „Gazety Wyborczej”, której stołeczny oddział oburza się „martyrologicznymi nazwami warszawskich placów”. Z nazewniczym hurrapatriotyzmem autor rozprawia się w ironicznym tonie: „Drzewa wreszcie zielone, niektóre też kwitną – świetna pora na spacer. Jak przyjemnie musi być na skwerze Ofiar Politycznych Stalinizmu, w parku Kombatantów albo szykowanym właśnie parku Cichociemnych Spadochroniarzy AK. Krynica pomysłów nazewniczych naszych radnych i samorządowców wydaje się niewyczerpana. Ten ostatni forsuje burmistrz Ursynowa Piotr Guział. W Radzie Warszawy wspiera go Olga Johann (PiS), znana z walki o każdy metr ulicy Żołnierzy Wyklętych na Bemowie, wbrew woli mieszkańców, przerażonych tą niezrozumiałą nazwą. Dziś stoi tam już równie makabryczny pomnik. Również burmistrz Guział planuje stosowne atrakcje w swoim parku Cichociemnych. Tak naprawdę jeszcze jej nie ma, ale tę słuszną nazwę trzeba jego zdaniem nadać, bo już 19 maja odbędą
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze