17 kwietnia 2013

Lekcje miłości Ulubieniec premiera Tuska na łamach „Newsweeka” o tym, o czym lubi najbardziej: „Nie jest oczywiście tak, że katastrofa nie zmieniła Polski wcale. Bez niej mniej byłoby u nas zajadłości, jazgotu i histerii, mniej tych wszystkich jęków, dąsów i grymasów, nie byłoby bredni o niepokornych, zamachach czy zdradzie. Jednak w sumie to raczej kwestie estetyczne niż jakościowe. Strona PiS-owsko-smoleńska dostała materiał do tworzenia parcianej, bo parcianej, ale legendy i lichego, bo lichego, ale mitu. Katastrofa zaspokoiła polityczne potrzeby jednych i emocjonalne innych. Nieudaną prezydenturę pozwoliła niektórym uznać za prezydenturę wielką. Prezydenta, we wszelkich sondażach uznawanego za wybitnie niepopularnego, pozwoliła uznać za ucieleśnienie wszelkich cnót i największych aspiracji narodu. Rosjan już oficjalnie pozwoliła nazwać wrogami”. A przez wszystkie te słowa przebija całkowity brak zajadłości, jazgotu, histerii i w ogóle nieparciany brak chamstwa

     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze