Felieton wakacyjny

W zachodniej Polsce masowo giną bociany. W niektórych gminach śmiertelność młodych sięga podobno 80 proc. Według ornitologów, zdecydowały o tym niekorzystne warunki atmosferyczne w maju i czerwcu. Niskie temperatury i ulewne deszcze zatrzymały ogólny rozwój ptaków i wychłodziły ich organizmy, a wysoki poziom wód gruntowych odciął je od podstawowego pokarmu, jakim są dżdżownice. Według mnie, wytłumaczenie jest inne: bociany wymierają z rozpaczy. Dawniej nosiły rodzicom dzieci. Teraz nie mają czego nosić, bo młode Polki wolą biegać na castingi, niż spełniać się w macierzyństwie. Zanik przyrostu naturalnego wśród ludzi zburzył równowagę w przyrodzie.

Może komuś, kto żyje w wielkim mieście, los bocianów jest obojętny. Mnie nie jest, bo od dzieciństwa obserwuję białe ptaki przez okno. Kiedyś oglądałem z żoną i dziećmi telewizję albo układałem puzzle. Od kilku lat wystarczy nam widok wieży kościoła św. Walentego, na której tkwi majestatyczne gniazdo. Niezwykła jest stałość ptasiego harmonogramu. Bociany przylatują do Matarni zawsze między 26 marca a 2 kwietnia, a odlatują dokładnie 24 sierpnia, w dzień św. Bartłomieja. Pomiędzy tymi datami rozgrywa się fascynujący napowietrzny spektakl: umacnianie gniazda, miłosne obrzędy, wyklucie się dwójki młodych, nauka latania. Aż wreszcie nad Matarnią rozpościerają się cztery pary wspaniałych skrzydeł. Mam nadzieję, że ten scenariusz również w tym roku zostanie doprowadzony do szczęśliwego finału, wbrew diagnozom ornitologów.

Ostatnimi czasy w przyrodzie dzieje się jednak coś niepokojącego. Temperatura skacze jak piłka na gumce. Powszechnym zjawiskiem jest pomór pszczół, bez których nie sposób wyobrazić sobie polskiego krajobrazu. Zimą swój dramat przeżywają sarny i jelenie. Wyganiane z lasów przez zachłanne maszyny, wycieńczone, wychodzą na ulice, pod domy, padają z głodu. Tym, które regularnie nawiedzają nasz ogród, pozwalam z żoną obgryzać tuje, bukszpany, jałowce. Są takie chude, że bez tego wsparcia nie...
[pozostało do przeczytania 30% tekstu]
Dostęp do artykułów: