W sprawie Wołynia trzeba robić znacznie więcej

Wywiad z Ewą Siemaszko, autorką licznych artykułów, książek i wystaw nt. zbrodni wołyńskiej, laureatką nagrody im. Józefa Mackiewicza, członkiem kapituły nagrody Kustosz Pamięci Narodowej – rozmawia Piotr Ferenc-Chudy. Nie będąc zawodowym historykiem, jest Pani jednym z najbardziej uznanych badaczy ludobójstwa dokonanego na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. Skąd się wzięło zainteresowanie tym tematem i kiedy się ono zaczęło? Najpierw kibicowałam Ojcu, który w II połowie lat 80., jako były żołnierz 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, przygotowywał wraz z kolegą śp. Józefem Turowskim pierwsze opracowanie – rejestr zbrodni ukraińskich na Wołyniu, które w małym nakładzie zostało wydane w 1990 r. Dawni mieszkańcy Wołynia żywo zareagowali na nie
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze