Trzy lekcje historii

Nareszcie! Emerytowany stalinista Zygmunt Bauman przestał być traktowany jak święta krowa polskiej kultury. Przy okazji okazało się po raz enty, że w III RP obowiązują podwójne standardy oceniania publicznych wystąpień. Kiedy urbaniątka i palikociątka sikały do zniczy na Krakowskim Przedmieściu, dla polityków PO i dziennikarzy głównych mediów był to radosny happening. Manifestacja kibiców na Uniwersytecie Wrocławskim to natomiast napad będący zapowiedzią nowej nocy kryształowej. Z lewacką propagandą nie warto polemizować. Ważne, że incydent we Wrocławiu zmusza Polaków do udzielenia odpowiedzi na proste pytanie: czy były dowódca oddziału Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który „wyróżnił się schwytaniem wielkiej liczby bandytów”, może być autorytetem moralnym? Następne pytanie czas skierować do środowisk naukowych, które od lat biją przed Baumanem pokłony. W jakim stopniu idea „płynnej nowoczesności” służy zniszczeniu tradycyjnej aksjologii, rozbiciu narodowej wspólnoty i zamknięciu jej uczestników w ponowoczesnym łagrze? W wewnętrznej opinii KBW z 1950 r. czytamy, że „mjr Bauman ma przed sobą poważną perspektywę naukową”. Jak widać, polskie podziemie niepodległościowe można skutecznie zwalczać nie tylko przy użyciu nagana. Także za pomocą filozofii.
 
Profesorowi Baumanowi z pewnością spodoba się tytuł nowej książki Piotra Zychowicza „Obłęd ’44, czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując powstanie warszawskie”. Niedawno młody publicysta usiłował nas przekonać, że debilami byli sanacyjni politycy, którzy w 1939 r. nie zawarli taktycznego sojuszu z Hitlerem. Teraz postanowił ukazać jako idiotów architektów powstania nazwanego „bezsensownym samobójstwem”. Wygląda na to, że wszyscy nasi dowódcy podczas II wojny światowej byli durniami, a w najlepszym razie nieudacznikami. Szkoda, że Zychowicz nie urodził się 70 lat wcześniej. Już on by tak wszystko poustawiał w polityce zagranicznej, że wyszlibyśmy z matni bez szwanku. Jedno mrugnięcie powiek i...
[pozostało do przeczytania 33% tekstu]
Dostęp do artykułów: