Sic transit gloria mundi

Coraz szybciej przemija chwała tego świata, który zredagowano w mediach głównego nurtu i dano Polakom do wierzenia. Codziennie wychodzą na jaw nowe nadużycia władzy. Na łeb, na szyję spadają notowania premiera. Główny bohater peowskiego klipu wyborczego o agresywnych „obrońcach krzyża” okazuje się prowokatorem od Palikota. Czy daliśmy się oszukać, tolerując jego aktywność na Krakowskim Przedmieściu? Przeciwnie: zachowaliśmy godność, nie ulegając ewidentnym prowokacjom. Oszukani zostali ci, którzy zaufawszy przekazom TVN, zrezygnowali z udziału we wspólnotowym misterium pamięci.

Jarosław Marek Rymkiewicz – jak dowodzi jego ostatni wywiad – wciąż czeka na Reytanowski krzyk, „nawet
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: