Skąd wola polityczna?

Państwo i władza \ Komfort a wola rządzenia

Trudu zmagania się z oporną materią społeczną, w tym – w pierwszej kolejności – z oporem własnego obozu politycznego, nie podejmie się ktoś, kto najwyraźniej nigdy nie uporał się ze skojarzeniem, iż polskość to nienormalność. Wola polityczna bierze się bowiem z wiary w swój kraj.   Kilka tygodni temu w „Gazecie Polskiej” opublikowałem tekst „Donald Tusk z »Tygrysem« pod bokiem”. Korzystając z książki Bertolda Kittela „Mafia po polsku”, mówiłem o działającej w Trójmieście mafii ze Stogów, kierowanej przez obywatela o pseudonimie Tygrys. Chodzi o bezkarne od lat środowisko przestępcze, wobec którego organy państwa polskiego wykazują konsekwentną bezradność. Bezradność ta ma swoje źródło – jak wynika z książki – z faktu współpracy z przestępcami osób zatrudnionych w instytucjach, które powinny stać na straży prawa: policjantów, prokuratorów, sędziów. Istotną rolę odgrywa też bierność, czyli świadome przyzwolenie na patologie ze strony funkcjonariuszy tajnych służb, pracowników
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze