Intelektualne drony

Amerykanie są producentami bezzałogowych samolotów, które mogą być wykorzystywane do działań wojennych, i okazuje się, że chciałyby je mieć wszystkie kraje. Taki zdalnie sterowany aparat wykonuje zadania, które zleca mu centrala wyposażona w ludzkie mózgi. My też mamy drony, którymi kierują połączone centrale Berlina i Moskwy. Niektóre z tych dronów są zaprogramowane w RFN, inne w Rosji, a jeszcze inne przez oba ośrodki naraz, co wyraża się w nieskoordynowanym lataniu w kółko polskich dronów.

Te drony mają ludzką postać, są odziane w garnitury, wyposażone w tablety i żywią się ludzkim jedzeniem. Mają też głowy, ale ich głowy to aparaty bezzałogowe, pozbawione własnych
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: