Słyszał wybuchy, zabił się przez kłopoty osobiste

Dodano: 30/04/2013

Śledztwo ws. chorążego Remigiusza Musia

Śledztwo w sprawie śmierci technika pokładowego Jaka-40, chor. Remigiusza Musia, którego znaleziono powieszonego w końcu października 2012 r., ma zostać przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie umorzone – podał portal Tvp.info. Śledczy nie znaleźli dowodów, że ktoś „pomagał” chor. Musiowi w doprowadzeniu do jego śmierci.   Według nieoficjalnych informacji portalu Tvp.info  śledztwo może zakończyć się już za kilka dni. „Analiza zeznań świadków, w tym rodziny lotnika i jego znajomych, wsparta profilem psychologicznym technika, nie pozwoliła na znalezienie jakichkolwiek dowodów wskazujących, że w śmierć Remigiusza M. mogą być zamieszane tzw. osoby trzecie. Motywem działania lotnika były kłopoty osobiste” – cytował jednego ze śledczych portal.Kolejny świadek-samobójca Śmierć chor. Musia była kolejnym zagadkowym zgonem kluczowego świadka w śledztwie smoleńskim – tak jak inne uznanym za samobójstwo. Jego zeznania obciążały kontrolerów z wieży w Smoleńsku. Śmierć Musia może
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze