Miłość Adama

„Jak wyszedłem z więzienia [po stanie wojennym], to pojechałem do Wałęsy. Spotkaliśmy się u Basi w domu, w Sopocie. Wałęsa przyjechał tam, wycałowaliśmy się (byłem przecież jego głównym wrogiem) i powiedziałem: »Lechu, uważam za największy błąd polityczny mojego życia, że nie poznałem się na tobie«. A Lechu odpowiedział: »Nie ma o czym mówić«. I od tego czasu jest miłość homoseksualna” − tak opowiadał nie kto inny, tylko Adam Michnik w stosunkowo mało w Polsce znanym wywiadzie udzielonym Danielowi Cohn-Benditowi (polski przekład można znaleźć w książce „Diabeł naszego czasu” − Warszawa 1995, cytowany fragment jest na str. 419). Wywiad pochodzi z lat 80., a więc sprzed momentu, kiedy przyszedł na tę miłość homoseksualną kryzys „wojny na górze”. Niektórzy jeszcze pamiętają, inni mogą przeczytać w czytelni czasopism, z jaką furią i zajadłością atakował wówczas Michnik Wałęsę. A mimo to, jak twierdzą wiarygodni świadkowie, kiedy już Wałęsa wygrał i „wojnę na górze”, i prezydenckie wybory, powiadomił o tym swego znowu głównego wroga słowami: „Adaś, wygraliśmy”. Czy i wtedy były pocałunki, nie wiem, ale wiemy wszyscy, że potem znowu miały miejsce i gorące pojednania − po upojnej nocy teczek na przykład − i trudne dni, gdy Michnik ostrzegał Wałęsę, żeby nie czepiał się przeszłości Grassa, bo i jemu może ktoś z przeszłości paskudne sprawy wywlec, i znowu miłość, gdy faktycznie ktoś wywlókł, i Michnik stanął wtedy w obronie.
 
Osobiście zawsze tłumaczyłem te meandry wzajemnych stosunków obu panów polityką, ale bardziej w duchu czasu jest wziąć sobie do serca słowa samego Michnika i spojrzeć na tę historię jako na piękny, gejowski romans z „polskim piekłem” i transformacją ustrojową w tle. Jakże to wyruszająca i jak nowocześnie podana historia!
 
Kto jak kto, ale redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”, człowiek, o którym sławny peerelowski literatgej pisał w swych dziennikach per „Adaś, ten śliczny chłopiec”, nie ma chyba nic przeciwko temu, by okazać...
[pozostało do przeczytania 8% tekstu]
Dostęp do artykułów: