Nowa demokracja

W radiowym wywiadzie usłyszałem jakiś czas temu głos Rysia Kalisza, znany mi jeszcze z lat studenckich, a potem z lat adwokackiej praktyki. Już kiedyś wspominałem w jednym z felietonów, że podobnie jak przed wojną każdy antysemita musiał mieć „swojego Żyda”, tak każdy antykomunista ma zazwyczaj swojego komucha i że moim jest właśnie Ryszard, przeto wiele mu wybaczam. Wybaczam mu więc także, że w rozmowie z dziennikarzem udaje dobrego znawcę konstytucjonalizmu, tylko dlatego, że jest dobrym znajomym Aleksandra Kwaśniewskiego. Jako że każdy ma swoich znajomych, to ja nie miałem okazji zostać Kwaśniewskiemu nawet przedstawiony, zatem znawcy prawa konstytucyjnego udawać nie zamierzam. Ale nie trzeba być szczególnym specjalistą w tej dziedzinie prawa, by móc ze zrozumieniem przeczytać tekst Konstytucji. Gdy jest się do tego adwokatem, od lat nawykłym do czytania tekstów prawnych, jak niżej podpisany, to bez znawstwa stwierdzić trzeba, że politycy i dziennikarze dywagujący od rana do nocy o tym, jakie to mamy trzy lub cztery władze (wykonawczą, ustawodawczą, sądowniczą oraz medialną) i Kaliszopodobni znawcy Konstytucji, dorzucający jeszcze piątą władzę – organizacji pozarządowych, chyba pominęli w lekturze art. 4 ustawy zasadniczej, który głosi, że władza zwierzchnia w Rzeczpospolitej należy do Narodu, który sprawuje ją przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. 

Platforma Oburzonych właśnie do tego zapomnianego przepisu konstytucyjnego nawiązuje. Nasi oburzeni, podobnie jak ich koledzy z innych krajów, są zwiastunem jakiejś fundamentalnej zmiany politycznej, która napotka na swojej drodze luminarzy i profitentów dotychczas znanego systemu demokratycznego. Będą oni bronić demokracji przedstawicielskiej. Bronić jak niepodległości, taki jest bowiem żywotny interes polityków tworzących system demokracji przedstawicielskiej. Chronią przede wszystkim własne portfele, a tym samym dostatni byt swój i swoich bliskich. W pierwszym etapie walki z nowym modelem...
[pozostało do przeczytania 38% tekstu]
Dostęp do artykułów: