Bitwa o handel

Dodano: 19/03/2013 - Nr 12 z 20 marca 2013

Ta poprzednia miała wykorzenić z rynku prywaciarzy, a w ich miejsce ustanowić monopol tzw. handlu uspołecznionego, który ze społeczeństwem miał mniej więcej tyle wspólnego, co Janina Paradowska z Orianą Fallaci. Obecna bitwa uderzyć ma we wszystkich. Kto lub co stanie się przyczyną bankructwa współczesnego systemu handlowego? Wydaje się, że Jarosław Gowin ze swoim projektem podwyższenia granicy kwotowej, do której kradzież nie jest sądzona jak przestępstwo, lecz jak wykroczenie. Pomysł, wedle którego wartość zabranego przedmiotu decyduje o kwalifikacji prawnej zaboru, nie jest nowy i w wielu systemach prawnych funkcjonuje z powodzeniem. Pod jednym wszakże warunkiem. Idzie o to, by pojedyncze przypadki zaboru mienia o wartości symbolicznej nie zaprzątały organów ścigania i sądów, lecz były przedmiotem szybkich i mało kosztownych postępowań prowadzonych przez policję i organy karno-administracyjne, w rodzaju niesławnej pamięci kolegiów do spraw wykroczeń. Szkopuł w tym, że organów
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze