Węgry z duszą na ramieniu

Dodano: 03/08/2022 - Nr 31 z 3 sierpnia 2022

Motoryzacja [Co z tego, że najtaniej?]

Podróże podczas tych wakacji nie są tanie. Lecz Polacy i tak mogą się cieszyć. Wakacyjna strategia promocyjna Orlenu przyniosła efekty, bo i na innych stacjach można tankować 30 groszy taniej. Wychodzi około 7 złotych za litr. Jednak będąc na Węgrzech, można poczuć zazdrość, bo podjeżdżając na stację benzynową, widać cenę 480 forintów.

Sprawdzając kurs, według którego 1 forint to 0,012 złotówki i przeliczając cenę benzyny czy oleju napędowego (na Węgrzech kosztują tyle samo zgodnie z urzędowymi cenami) wychodzi, że za litr paliwa nasi bratankowie płacą 5,76 zł. Niestety, przy kasie okazuje się, że obcokrajowcy płacą nie 480, lecz 720 ft za litr 95-tki. A to już, jak łatwo policzyć, 8,64 zł. I nic nie da przekonywanie, że Polak i Węgier to dwa bratanki. Urzędnicy, nie wiedzieć czemu, nie uwzględnili tego w swoich kalkulacjach cen na stacjach. Płacimy tyle samo co Austriacy czy Włosi. Napisałem, że można poczuć zazdrość, że Węgrzy mogą tankować taniej. Lecz

     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze