Bruksela wszystkich chętnych nie pomieści

Dodano: 26/02/2013 - Nr 9 z 27 lutego 2013

Kanclerz Niemiec Angela Merkel udała się do Turcji, kraju posiadającego szóstą co do wielkości armię na świecie i drugą w NATO. Pani Merkel spotkała się z premierem Recepem Tayyipem Erdoganem, aby namówić go do przystąpienia Turcji do Unii Europejskiej. A dlaczego, skoro przez wiele lat zarówno Niemcy, jak i większość pozostałych krajów UE była temu przeciwna? Ano w myśl porzekadła: „jak trwoga, to do Boga”. Turcja jest potrzebna Europie w obliczu zagrożenia poważnym konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie. A Turcja już nie zabiega o akcesję do UE, bo daje sobie świetnie radę bez Brukseli i Berlina. Nie tylko siła militarna przemawia na korzyść Turcji jako członka europejskiej wspólnoty, jest to kraj wielki i rozwijający się w szybkim tempie, atrakcja turystyczna dla zagranicy i przede wszystkim kolosalny rynek zbytu. A Niemcy w obliczu kryzysu w strefie euro potrzebują nowych rynków zbytu dla swoich produktów. Bo ich bogactwo czerpie się z eksportu. A kraje członkowskie UE nie są w
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze