Cyrankiewicz się zmieni?

Jeszcze niedawno zarzekał się Tusk, że nie ma żadnej potrzeby zmian w rządzie, a na przegląd dorobku ministerstw dobry moment przyjdzie nie wcześniej jak na jesieni. Teraz twierdzi, że okazją do rekonstrukcji jest odejście ministra Arabskiego, zasłużonego w doprowadzeniu do tragedii smoleńskiej, na placówkę w Madrycie. Rzecz w tym, że Arabski pójdzie w dyplomaty najwcześniej za dwa miesiące, a zmiany w rządzie, które jeszcze niedawno były niepotrzebne, nagle stały się tak pilne, że muszą zostać dokonane koniecznie w tym tygodniu.

Co takiego się wydarzyło? Jakkolwiek by szukać, wyjaśnienie jest tylko jedno: „rekonstrukcja” to kolejna piarowska sztuczka, mająca odwrócić uwagę od
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: