Cyrankiewicz się zmieni?

Jeszcze niedawno zarzekał się Tusk, że nie ma żadnej potrzeby zmian w rządzie, a na przegląd dorobku ministerstw dobry moment przyjdzie nie wcześniej jak na jesieni. Teraz twierdzi, że okazją do rekonstrukcji jest odejście ministra Arabskiego, zasłużonego w doprowadzeniu do tragedii smoleńskiej, na placówkę w Madrycie. Rzecz w tym, że Arabski pójdzie w dyplomaty najwcześniej za dwa miesiące, a zmiany w rządzie, które jeszcze niedawno były niepotrzebne, nagle stały się tak pilne, że muszą zostać dokonane koniecznie w tym tygodniu.

Co takiego się wydarzyło? Jakkolwiek by szukać, wyjaśnienie jest tylko jedno: „rekonstrukcja” to kolejna piarowska sztuczka, mająca odwrócić uwagę od złożonego przez PiS konstruktywnego wotum nieufności dla rządu, od kandydata na premiera technicznego i promowanych przez niego fachowców, od prowadzonych konsultacji. Sztuczka obliczona na wybicie opozycji z ręki argumentu. Jak to, chcecie zmienić rząd? Ależ rząd właśnie się zmienił! Właśnie został poddany rekonstrukcji! A nowemu rządowi trzeba przecież dać trochę czasu, co najmniej do następnej kadencji!

Zgodnie z założeniem, któremu cała ta akcja służy, cały rządowy „przemysł przykrywkowy” deliberuje z zapałem, jakie to zmiany wprowadzi Tusk w swoim rządzie. Otóż prawda jest taka, że mogą to być zmiany dowolne, bo i tak niczego nie zmienią. No, proszę bardzo, jaka nowa jakość się stworzy, jeśli zamienimy miejscami, dajmy na to, ministra Arłukowicza z minister Muchą? Albo wymienimy ministra Nowaka na plastykowy pachołek, używany przez służby drogowe do oznaczania dziur w nawierzchni? Nawet jeśli pozbędzie się Tusk ministra Rostowskiego, jak wyraziła obawę pani profesor Staniszkis, to nie będzie problemu ze znalezieniem drugiego równie sprytnego w wykazywaniu dochodów, których nie ma, i ukrywaniu rozchodów, których jest nikt już nie wie ile. Rypnąć się w obliczaniu wpływów podatkowych o 20 mld, powiedzmy sobie szczerze, potrafi każdy.

Niektórzy dodają, że...
[pozostało do przeczytania 22% tekstu]
Dostęp do artykułów: