List Jarosława Kaczyńskiego do „GP”

Dziś, kiedy „Gazeta Polska” – dzięki mozolnej pracy ludzi, którzy odważyli się związać z nią swój los – ma tak mocną pozycję na rynku prasowym, kiedy pod jej auspicjami powstają niezależne inicjatywy, w tym filmy poszukujące prawdy o Tragedii Smoleńskiej, a Kluby „Gazety Polskiej” są niezbywalnym elementem obywatelskiego i patriotycznego zaangażowania, łatwo zapomnieć o tym, jak trudne były jej początki. To, co dziś jest oczywistością, wtedy było ledwie marzeniem, które trzeba było przekuwać w czyn na przekór establishmentowi i broniącym go instytucjom. I to się środowisku „Gazety Polskiej” udało. Dowiodło ono, że można przeciwności losu pokonać ideowością, postawą moralną i ciężką pracą.
[pozostało do przeczytania 24% tekstu]
Dostęp do artykułów: