Nadzieja na dialog

Pierwszy odnosił się wprost do zebranych posłów: „Polityk, który nie służy prawdzie, nie służy dobru drugiego człowieka. Polityk powinien być wolny, nie powinien słuchać, co mówi jego partia, jeśli to jest w sprzeczności z jego sumieniem, a kto słyszał, żeby ktoś w polskim sejmie powiedział, że musi słuchać Boga?”. Arcybiskup apelował także o „nieprzekreślanie praw natury”, bo w konsekwencji mamy później „dziwne ustawy”. To ważne słowa, słuchacze z pewnością wiedzieli, o co i o kogo chodzi.

Drugi fragment odnosił się

m.in. do 70. rocznicy apogeum ludobójstwa na Wołyniu. Tutaj niestety pojawił się zgrzyt. Wprawdzie kaznodzieja podkreślił, że „zło
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: