Lemingów dusze samookaleczone

„Rynek usług w chmurze obliczeniowej rośnie w tempie 40 proc. rocznie i tempo to nie ma ochoty się zmniejszyć” – tę sensacyjną wiadomość przeczytałam na jakimś portalu, ale niestety jej nie przyswoiłam. Rzecz dotyczy diabli wiedzą czego, ale skoro rośnie, i na dodatek globalnie, każdy leming powinien się o tym dowiedzieć. Bo leming ma dziś więcej trosk niż radości, co kończy się stresem, a nawet depresją. A jak sobie przeczyta o rynku usług w chmurze obliczeniowej, który rośnie, natychmiast dostanie kopa intelektualnego, skoczy mu poziom adrenaliny i gwałtownie wzrośnie radość z bycia jako takiego, wystartuje do chmur, to znaczy chmury, która krąży nad jego głową. Dla jednych jest to chmura ponura, dla innych taka chmura to szczyt szczęśliwości. Taki co chodzi z głową w chmurach to osobnik rozkojarzony, raczej roztrzepany, rozmarzony i nieobecny. Jest to idealny model psychofizyczny przedstawiciela pierwszej połowy XXI w. Należy go upowszechnić na całym świecie, od Vancouver do
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze