Same sukcesy

To w peerelowskim socjalizmie nie było bankructw, a w USA upadłości nawet wielkich firm są na porządku dziennym. Zatkanie rosyjsko-niemiecką rurą portu w Świnoujściu − kolejny oczywisty dowód naszej silnej pozycji. Tylko prawdziwa „zielona wyspa” może sobie pozwolić, by się nie droczyć małostkowo o jakiś tam port. Podobnie, tylko silna gospodarka może sobie pozwolić na to, żeby w imię ujednolicania europejskich patentów lekką ręką oddać zachodnim partnerom kilkadziesiąt miliardów, tak jak je właśnie w imię wspólnych europejskich interesów oddał rząd Tuska. Ale co to jest dla nas kilkadziesiąt miliardów, skoro stać nas na poświęcenie naszych rezerw walutowych na podtrzymywanie zagrożonego dobrobytu „starej Unii”, i skoro pchamy się do upadającej strefy euro, czym wtopimy nie dziesiątki miliardów, ale setki, jeśli rachunek nie dojdzie do bilionów!
Oddajmy władzy sprawiedliwość. Mówiąc o swojej sile, potrafi też dowartościowywać siłę opozycji. Komisarz Lewandowski na przykład dokonał odkrycia, że krytykujący nasze autostradowe zmowy cenowe Brytyjczycy mówią „pisowskim językiem”. To, że brytyjskimi eurosceptykami kręci tak naprawdę Kaczyński, pasuje do wszystkiego, co wiemy z mediów o Emanuelu Goldsteinie III RP. Skoro stoi od lat za wszelkim złem, które się trafia tutaj, dlaczegóż nie miałby knuć i na Wyspach, gdzie jego agenci mieli sposobność przeniknąć wśród tych dwóch milionów młodych rodaków, którzy nie mogli już znieść panującego pod rządami Tuska dobrobytu i wybrali recesję, do której przywykli w dusznej atmosferze IV Rzeczpospolitej (co samo w sobie, to znaczy te dwa miliony wyjechanych, jest kolejnym wzmocnieniem naszej pozycji w Europie). Wisi w powietrzu odkrycie, że ogłaszając pomysł referendum w sprawie dalszego członkostwa w Unii, premier Wielkiej Brytanii okazał się tak naprawdę marionetką w ręku potężnego a złowrogiego Jarosława.

Tak oto okazuje się, że to my, Polacy, jesteśmy w Europie najważniejsi. I to nasz Tusk uratuje Unię, bez...
[pozostało do przeczytania 8% tekstu]
Dostęp do artykułów: