Lekarz nie jest od zabijania

Jako ksiądz czy jako lekarz?

W obu tych rolach. Jako ksiądz bardziej, bo tu chodzi o rzeczy istotniejsze niż ludzkie życie na ziemi, czyli o zbawienie. Ale obawiam się tego momentu także jako lekarz. Wprowadzanie w medycynie prawa, które pozwala zabijać ludzi, jest czynieniem z lekarzy potencjalnych morderców. To zaś niszczy etos medycyny.

W wielu krajach już to zrobiono... Jeśli 81 proc. holenderskich lekarzy dokonało eutanazji, a ponad 40 proc. kryptoeutanazji, to trudno mówić o etosie medycyny w tym kraju.

To jest absolutna tragedia dla medycyny, sprzeniewierzenie się tradycji hipokratejskiej, na której jest ona
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: