Restytucja Niepodległości

Tym argumentem jest fakt, że obecne państwo, leżące między Bałtykiem i Tatrami oraz między Odrą i Bugiem, jest prawną kontynuacją wspomnianego wcześniej bytu, którego żaden z członów nazwy nie odpowiadał prawdzie. Polska nie była bowiem wówczas wcale polska, moskiewski protektorat zastąpić miał republikę, czyli po naszemu Rzeczpospolitą, a ludowa była ona w stopniu, w którym lud wpływał na jej kształt ustrojowy i polityczny, czyli w żadnym. Użyty argument, jak miałem okazję przekonać się, wysłuchując głosów czytelników, jest powszechnie niezrozumiany i zapewne dlatego głęboko lekceważony. Pokutuje tyleż powszechne co podświadome przekonanie, że zmiana ustrojowa jest równoznaczna z dyskontynuacją państwowości. Piszę „podświadome”, gdy zaczynam bowiem ze zwolennikami tego poglądu dyskutować i stawiać proste argumenty, wówczas także oni dochodzą do wniosków, których istnienia wcześniej nie podejrzewali. Wszak konstytucja z 1997 r., podobnie jak nowela konstytucji z 1952 r., czyli tzw. Mała Konstytucja, nie zostały przyjęte przez Konstytuantę, to jest specjalne ciało powstające zazwyczaj w krajach odzyskujących niepodległość państwową, mające za zadanie napisać i przyjąć ustawę konstytucyjną dla nowo powstałego państwa.

Kontynuacja państwowości występującej przez pół wieku pod nazwą PRL przez obecne państwo polskie to trochę tak, jakby II Rzeczpospolita kontynuowała państwowość Królestwa Kongresowego. Powie ktoś – błędna analogia, Kongresówka nie była niepodległym podmiotem prawa międzynarodowego, a PRL została powszechnie uznana za niepodległe państwo i była nawet członkiem ONZ. Przypomnę zatem tak argumentującym, że sowiecka republika Białorusi także była członkiem Organizacji Narodów Zjednoczonych i posiadała stosowne uznania międzynarodowe z tym się wiążące. PRL było moskiewskim protektoratem, dla którego władze sowieckie, panujące za sprawą stacjonujących tu wojsk okupacyjnych i moskiewskiej agentury o polskim pochodzeniu narodowym, tworzyły...
[pozostało do przeczytania 18% tekstu]
Dostęp do artykułów: