Bronię pokrzywdzonych

Chcę natomiast podzielić się refleksjami, jakie nasuwają mi się po kolejnych medialnych wypowiedziach coraz to nowych osób z dziennikarskiego i politycznego świecznika na temat praw do odszkodowania i zadośćuczynienia za krzywdy doznane na skutek prześladowań, których z rąk oprawców, do dziś sowicie opłacanych miesiąc w miesiąc z publicznej kasy, doznała wcale nie tak liczna grupa bohaterskich kombatantów walki o Polskę w czasach okupacji sowieckiej z lat 1944–1991.

Niezależnie od rzeki pomyj, wylanych na przeróżnych forach internetowych już kilkanaście minut po opublikowaniu 11 stycznia wiadomości o przyznanym dostojnemu senatorowi odszkodowaniu i zadośćuczynieniu – co
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: