Skłócający ornitolog

Gdyby ornitolog nie fruwał, to pewnie uwierzyłbym jego źródłom bez zastanowienia. Bo obecna sytuacja w PO jest – jak wszyscy wiedzą – napięta. Wiadomo, że nawet przy najlepszych układach partia rządząca nie poprawi wyniku z 2007 r. – a to znaczy, że nie wszyscy, którzy dziś mają mandaty poselskie, mogą liczyć na następną kadencję. A nie dość, że miejsca na krze coraz mniej, to jeszcze dodatkowo ograniczają je fanaberie kierownictwa, które najpierw wymyśliło parytety, potem zapowiedziało, że na „jedynki” da ministrów, bo ci są bardziej popularni od lokalnych działaczy (Grabarczyk jako wyborcza „lokomotywa” – cóż za metafora i wróżba! Szczerze życzę, żeby się spełniła), a teraz mówi się

[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: