Ratusz jak więzienie

Kolejny sukces pani prezydenty to przebudowa ul. Emilii Plater na odcinku pomiędzy byłą ul. Świętokrzyską a Al. Jerozolimskimi. Zlikwidowano tam kilkadziesiąt miejsc parkingowych, bo miał powstać wielki parking podziemny. Nie powstał, a w miejscu, w którym można było poprzednio zaparkować samochód i zapłacić parkingowe dla miasta, ustawiono metalowe siatki, wsypano do nich tysiące kamieni i posadzono brzozy. Ot, takie upiększenie stolicy, a dla parkujących pozostaje płatny parking pod galerią handlową, z którego dochód czerpie jej właściciel, a nie stolica.
Na największy do tej pory sukces pani Hani trzeba było jednak poczekać do momentu, gdy weszło w życie rozporządzenie miłościwie
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: