Rosja przegrała grę w węglowodory?

Powrót Igora Sieczina

Rosyjska branża paliwowo-energetyczna nie jest dostosowana do konkurencji i wolnego rynku. Tym bardziej że od kilku miesięcy znów decyduje o niej Igor Sieczin. Został dyrektorem generalnym Rosneftu. A w czerwcu br. prezydent Putin powołał komisję ds. strategicznego rozwoju kompleksu paliwowo-energetycznego i bezpieczeństwa ekologicznego. Został jej szefem, a funkcję sekretarza przydzielił Sieczinowi. Komisja ma bezprecedensowe uprawnienia superministerstwa energii, ograniczając do minimum kompetencje rządu wobec branży, która dostarcza Rosji ponad połowę wpływów do budżetu. Do komisji należy kontrola polityki cen i podatków w sektorze paliwowym, wydawanie koncesji na poszukiwania i eksploatację złóż ropy i gazu, decydowanie o zagospodarowaniu zasobów surowców energetycznych i inwestowaniu środków budżetowych w tym sektorze. Pojawiają się konflikty Sieczina z wicepremierem Arkadym Dworkowiczem, który formalnie odpowiada za sektor paliwowo-energetyczny. Wszystkie dotychczas zakończyły się tak, jak chciał Sieczin.

Cicha wojna Putina z Brukselą

Putin prezentuje twardy sprzeciw wobec polityki Brukseli zmierzającej do zniesienia monopolistycznych praktyk Gazpromu. Na ostatnim posiedzeniu komisji ds. strategii rozwoju kompleksu paliwowo-energetycznego prezydent Rosji ocenił, że „konfiguracja europejskiego rynku energii zmieniła się bardzo na niekorzyść”, a państwa UE „dywersyfikując dostawy surowców energetycznych, podejmują decyzje nie zawsze uzgodnione z dotychczasowymi partnerami i nie zawsze zgodne z zasadami prawa międzynarodowego”. W związku z tym polecił Gazpromowi opracowanie analizy zmian zachodzących na rynku europejskim oraz zasad polityki eksportowej na ten rynek. „Musimy wiedzieć, w jakim kierunku będą możliwe i opłacalne dostawy gazu, nie tylko w ciągu najbliższych 2–3 lat, ale w całym nadchodzącym dziesięcioleciu. Natomiast ministerstwo energetyki musi zająć się...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: