Sprawa Gmyza czyli domykanie systemu

Dodano: 13/11/2012 - Nr 46 z 14 listopada 2012

System Tuska W tej nowej rzeczywistości niemal cały przekaz medialny jest kontrolowany przez władzę. Istnieje wprawdzie „archipelag polskości”, jak go określa prof. Zybertowicz, ale tworzą go jedynie nieliczne wyspy rozrzucone na oceanie zdominowanym przez „mętny nurt” największych telewizji, sieci radiowych, portali internetowych i gazet. Jak do tego mogło dojść? Jak to możliwe, że Platforma Obywatelska, partia, która wypłynęła na społecznym oburzeniu aferą Rywina, której sedno sprowadzało się właśnie do zagrożenia wolności mediów, opanowała je w sposób nieomal monopolistyczny, doprowadzając do sytuacji, gdy podstawowe konstytucyjne prawo, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania demokracji, stało się całkowitą fikcją? Niewątpliwie Donald Tusk, choć kompletnie nieudolny w polityce gospodarczej czy zagranicznej, po jednej dziedzinie porusza się niezwykle sprawnie: potrafi doskonale używać mediów do swych celów. 21 października 2007 r. wybory parlamentarne wygrała
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze