Ulicznica

W poprzedniej kadencji parlamentu dwie grupy światopoglądowo diametralnie różniące się od siebie, jedna pod wodzą Jarosława Gowina, druga Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, przygotowały dwie wersje projektu ustawy dotyczącej dopuszczalności i warunków dokonywania zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego. Latem tego roku okazało się, że projekty te nie dadzą się ze sobą pogodzić. Tusk zarządził powołanie kolejnej wewnętrznej komisji i zapowiedział, że na początku września ujrzy światło dzienne projekt kompromisowy i że wszystko będzie w najlepszym porządeczku, jak to zwykle u Słońca Kaszub bywa. Ale nie było i nie jest. W tak zwanym międzyczasie notowania PO spadły tak drastycznie, że Tusk zaczął się
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: