Ponarzekają i przestaną

Prało się w balii, szorowało na tarze

Jest w niej wiele pozytywów, tak zwanych zdobyczy technicznych ułatwiających życie. A nawet takich, bez których nie można się obejść. Weźmy dla przykładu nagłą i długotrwałą awarię prądu. Taką miesięczną, a nawet krótszą, tygodniową. Włos się jeży na głowie na samą myśl o takiej katastrofie. A jeśli spadnie ona na całą Europę albo większość świata? Nie działają lodówki, nie można oglądać ulubionych polskich seriali ani dzienników wiodących telewizji państwowych, TVN‑u, Polsatu czy TVP. I co gorsza, wysiądą komputery, człowiek światowy nie będzie mógł wymienić na Twitterze poglądów ze światowym ministrem spraw zagranicznych
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: