Sowiecka historia

Wiek zagłady

Film zrealizował 34-letni łotewski reżyser Edwins Snore. Chciał pokazać najbardziej do dziś zakłamywany – i to nie tylko w Rosji, ale również na Zachodzie – temat w historii najnowszej. Reżyserowi udało się dotrzeć do źródeł wcześniej nieznanych. Odnalazł np. materiały z samych początków partii nazistowskiej, w których Goebbels mówi z najwyższym podziwem o Leninie, a Hitlera określa jako jego niemiecki odpowiednik.

„Soviet Story” to historia XX wieku w pigułce. Opowiada bowiem o fundamentach ideowych, na których zostało zbudowane poprzednie stulecie, a które właściwie w niewiele naruszonym stanie trwają do dziś.

Film wyemitowały telewizje 10 krajów – od Estonii i Łotwy, po Ukrainę i Gruzję. Nie pokazano go w Europie Zachodniej, natomiast mogli go zobaczyć Amerykanie. W TVP był jednym z najdłużej oczekujących na emisję „półkowników” i w końcu nadano go po cichu w środku nocy.

Niemieccy uczniowie Lenina

Siła filmu tkwi nie w podręcznikowej narracji, lecz w celnym rozszyfrowaniu często ukrytych, kulturowych podstaw historii naszej epoki. Dowodzi, że twórcy marksizmu uzasadniali i wprost zapowiadali likwidację całych narodów. A rzekomo „naiwny” brytyjski socjalista George Bernard Shaw mówił jednoznacznie, że są ludzie, którzy jako nieproduktywni po prostu nie mają „prawa do istnienia”, więc należy ich zabijać.
Dopóki idee te były głoszone tylko w artykułach Engelsa na łamach XIX-wiecznych gazet czy w książkach Marksa, ich konsekwencji nikt nie brał poważnie pod uwagę. Kiedy jednak przesiąknięci nimi przywódcy uzyskali realne możliwości działania, zaczął się najbardziej krwawy okres w historii: z jednej strony holokaust, a z drugiej dziesiątki milionów ofiar komunizmu.

Reżyser pokazuje, że Lenin i jego następcy zaczęli zabijać znacznie wcześniej niż hitlerowcy i robią to zresztą do dziś np. w Chinach czy Korei. Zatem Führer i jego zwolennicy...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: