Dziewięciu czeka na sprawiedliwość

Dodano: 19/01/2011

U pani jest gorzej Krystyna GzikNietrudno wyobrazić sobie Krystynę Gzik, wdowę po jednym z Dziewięciu. Zdenerwowana, roztrzęsiona, przepycha się przez ludzi, którzy gromadzą się przed kopalnią. Niesie mężowi obiad, bo ten, który dostał na strajku, oddał koledze. Blaszane trojaki pobrzękują, a pani Krystynie ze strachu trzęsą się ręce. A może z zimna, przecież jest kilkanaście stopni mrozu. Widzi setki zomowców w hełmach, uzbrojonych, z długimi tarczami i pałkami. Stoją zbici w zwartą masę. Prześlizguje wzrok po czołgach i transporterach ustawionych w rzędzie i obróconych lufami w stronę „Wujka”. Mąż lubi rosół z makaronem. Na drugie zrobiła bigos, bo pożywny, można nim łatwo zaspokoić głód. Ale jak teraz przebić się przez milicyjny mur i dotrzeć z obiadem? Kobiet takich jak ona jest więcej. I wszystkie stoją bezradnie z naczyniami w ręku. Jedzenie stygnie. A one coraz wyraźniej czują swoją bezsilność. Taką scenę niby łatwo sobie wyobrazić, a jednak nigdy się nie
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze