Decyzje podjęte, rozkazy wydane

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Od dwóch–trzech tygodni sondaże różnych instytucji pokazują stały wzrost poparcia dla partii Hołowni. 12 lutego deklaracje głosowania na Polskę 2050 wyprzedziły wskazania na PO i wyniosły 19,2 do 12,4 proc. 

Dane te nie mają nic wspólnego z rzeczywistym obrazem wielkości elektoratu obu stronnictw i nikt tego od sondażowni nie oczekuje. Dane te mają za zadanie nie tylko kształtować opinię publiczną, lecz są przede wszystkim informacją dla aparatów partyjnych, z którymi trzeba się jakoś komunikować. Przecież nikt nie będzie telefonował, żeby wyjaśnić, która partia została teraz uznana za perspektywiczną i trzeba się do niej przenieść i ją popierać jako zbawcę Polski i dawcę synekur. Duchowi volksdeutsche na pewno już zrozumieli, że PO jako instrument zużyty trzeba opuścić i dlatego możemy spodziewać się strumyka przepływu kadr do nowej wydmuszki. Minusem jest brak okresu przebywania w zamrażarce, by wyborcy mogli zapomnieć, kim „nowi politycy” byli dotychczas

     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze