RZĄD DO PEDIATRY

Przytomni publicyści zastanawiają się od paru lat, na czym polega niedołęstwo naszej rządzącej elity, która zachowuje się jak przedszkolaki, a w najlepszym wypadku jak uczniowie pierwszych klas podstawówki. Zamiast budować, reformować i unowocześniać, urządzają stadiony orliki dla dzieciaków, a premier rządu kopie piłkę i cieszy się jak głupi na jakimś meczu, który ogląda z kolegami ze swojej klasy. Marszałek Kopacz jeździła do Smoleńska z dobroci serca, żeby pocieszać, jak dobra pani przedszkolanka, a nie jako minister zdrowia. I przekopała na metr ziemię na miejscu katastrofy. Chyba coś się jej pomyliło z kopaniem w piaskownicy. Mamy jeszcze całą reprezentację zabawy w berka, posłów
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: