CZY NOWE NA ZŁOM?

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka – Co po nowym roku?]

Widmo lockdownu krąży nad Europą. A to nie skłania ludzi do kupowania nowych aut. Dokładając do tego jeszcze wprowadzenie nowej normy emisji spalin – Euro 6d – dostajemy prawdziwą mieszankę wybuchową, która może sprawić, że producenci pojazdów zostaną z tysiącami niesprzedanych samochodów, których po 1 stycznia nie będzie można zarejestrować.    To niestety nie jest okrutny żart, tylko pandemiczna rzeczywistość. Koronawirus i jego skutki gospodarcze, czyli m.in. potężne spadki sprzedaży na rynku motoryzacyjnym, nie spowodowały żadnych zmian w walce o „ekologiczne” samochody. To znaczy, że od pierwszego dnia przyszłego roku obowiązywać będzie zaostrzona norma emisji spalin. Oczywiście producenci zdążyli już dostosować swoje oferty do nowych przepisów. Dlatego ostatnio w salonach pojawiło się wiele odświeżonych modeli z tzw. miękkimi hybrydami. Miękką hybrydą jest więc Fiat 500, kilka modeli Suzuki (m.in. Viatara czy Swift, o których pisałem na łamach „Gazety Polskiej
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze