Pogardzani

Już dawno temu z publicznej telewizji usunięto programy dla ludzi niepełnosprawnych i o nich. Uzasadnieniem były, rzecz jasna, względy oszczędnościowe, ale wszyscy wiedzieli, o co naprawdę szło. Niepełnosprawni w opinii rządzących są niemedialni, nieestetyczni, najczęściej niezamożni i nie stanowią wpływowej grupy, dzięki poparciu której można byłoby coś zyskać w wyborach. Cała polityka odnosząca się do wykluczonych przekonuje, że władze dostrzegają problemy tylko tych kategorii osób wypychanych poza margines życiowych szans, które mogą mieć jakiś wpływ na ich wyborcze wyniki. Dlatego nie słyszymy ani o wielu inicjatywach na rzecz ludzi złotego wieku, ani o tych, które realnie wspierałyby niepełnosprawnych, za to o prawach kobiet, stanowiących ponad połowę wyborców, mówi się w ostatnich latach tak dużo. Szczególnie zaś wiele uwagi w publicznej debacie poświęca się mniejszościom seksualnym, mimo że ich los w porównaniu z niepełnosprawnymi usłany jest różanymi płatkami w tęczowych kolorach międzynarodowych, wpływowych organizacji LGBT. W zarządzanych przez partię miłości mediach mnóstwo uwagi zajmie więc wiadomość, że Anna Grodzka jest pierwszą transparlamentarzystką w krajach Unii, ale jednocześnie niewielu ludzi dowie się, że Polska jest jednym z trzech tylko krajów na świecie, których telewizje transmitowały letnią olimpiadę w pełni sprawnych, a zrezygnowały z transmisji zawodów paraolimpijskich. Zawodów, na których liczba widzów nie odbiegała wcale od frekwencji na arenach olimpijskich. Dzięki temu mogliśmy wstydzić się za naszych atletów, którzy z trudem zdobyli dziesięć medali, w większości brązowych, a nie dane nam było podziwiać i czuć dumy z tych sportowców, którzy zdobyli worek medali paraolimpijskich, w tym 40 proc. więcej złotych niż sportowcom „sprawnym” udało się zdobyć w ogóle. Wszystko to mimo nakładów na sport „pełnosprawnych” i mimo cofnięcia części dotacji na sport inwalidów. Widziałem krótką rozmowę ze złotą medalistką paraolimpiady, która niemal...
[pozostało do przeczytania 11% tekstu]
Dostęp do artykułów: