Sędzia dyspozycyjny w wieńcu cierniowym

Przypomniała mi się też ta sędzia sądu okręgowego, która po wysłuchaniu powołanego przeze mnie na świadka Bronisława Geremka (który nie pamiętał, by Lech Wałęsa był oskarżony przez działaczy Solidarności o kradzież pieniędzy), przeprowadziła błyskotliwą analizę – Geremek jest europosłem, więc na pewno ma dobrą pamięć. Gdyby zdarzenie było faktem, to by je zapamiętał. Skoro nie pamięta, to znaczy, że zdarzenia nie było. Wyszkowski jest więc winny pomówienia!

Co się stało z sędzią, która nie dostrzegła, iż Geremek, musząc wybierać między prawdą a karierą, wybrał amnezję? Jej talent sofistyczny został nagrodzony awansem do Sądu Apelacyjnego. I do czego się tam nadawała? Na przykład
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: